Skocz do zawartości

melaa

kupno auta ciekawe ;)

Rekomendowane odpowiedzi

melaa    0

Witam wszystkich:)

Słuchajcie mam pytanie mam nadziej że ktos mi coś podpowie. :P

Mojego taty kolega kupił auto opla astra z 2006 roku nie pamietam za ile ale

samochód przyjechał normalnie do domu mineło kilka dni (2,3) i autko nie zapala i stoi jeden dzien o tak sobie az w koncu pojechali do mechanika i sie okazuje ze silnik jest do wymiany koszt 1200 zł i teraz jest pytanie czy jest cos takiego że ten koles co od niego kupilismy powinnien zwrócic kase za naprawe jesli sie udowodni ze ta usterka była wczesniej i nie powstała z naszej winny. Mam nadziej ze mnie skumacie o co chodzi

 

dzieki za podpowiedz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiesz koleżanko, zwykle w umowach kupna/sprzedaży zawarty jest punkt że kupujący zna stan techniczny samochodu i nie będzie miał roszczeń z tego tytułu, no w każdym razie coś takiego. Jeśli takiego zapisu w umowie niema można by się pokusić o taką próbę ale raczej wątpię żeby ten co sprzedał chciał to zapłacić. Jeśli to był handlarz i zapewniał kategorycznie że auto igła a są na to świadkowe to można by się pokusić, że jest szansa wygrać sprawę w sądzie tyle że taka sprawa może się ciągnąć latami, a jeśli poprzednim właścicielem był stary "dziadzia" który po prostu jeździł bo jeździł i auto sprzedał bo stwierdził że mu nie potrzebne, a przy tym sam przez lata nie musiał w nie wiele inwestować to nawet mógł nie być świadomy że jakiś problem nadciąga. Istotne wydaje mi się też to czy auto było sprawdzane na jakiejś diagnostyce przed zakupem ale zapewne nie było lub bardzo pobieżnie, bo inaczej pomiar ciśnienia na cylindrach od razu wykazałby że silnik nie jest w zbyt dobrej kondycji.
Myślę że najprościej będzie jednak poszukać silnika w miarę tanio na własną rękę i z pewnego źródła i po prostu znaleźć dobrego mechanika który to w przyzwoitej cenie przełoży. 1200 wydaje mi się trochę za sporo za silnik z przekładką w astrze. W podobnej cenie lub niedużo drożej można zrobić remont silnika, może nie kapitalny, ale głowica pierścienie i panewki oczywiście nowe uszczelki itp. wtedy przynajmniej nie będzie ryzyka że drugi silnik też za długo nie pojeździ.

Edytowane przez Twoje-Dywaniki_pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jaccmajrzak    0

Niezła wtopa na całego... KOlega kiedyś miał sytuację jak wracał z Niemiec że ktoś mu położył na przedniej szybie jakaś kartkę, wyskoczył ją zdjąć i ktoś nagle wbiegł do auta i odjechał a tam wszystkie dokuemnty kasa itp.. tragedia ;/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Alko-maty    10

Faktycznie sytuacja nie jest zbyt ciekawa i pytanie co teraz zrobić, moim zdaniem jako kupujacy masz prawo żądać zwrotu przynajmniej części kosztów naprawy o ile nie całości bo przecież sprzedający zataił informację o tym, że silnik jest na wykończeniu i wymaga naprawy. Daj znać jak zakończyła się ta sprawa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomaszlis83    0

Dokładnie mi się wydaje, że możesz się kontaktować ze sprzedającym i spróbować iść na ugodę w takim wypadku. Ostatnio kolega był w odwrotnej sytuacji sprzedając auto, tylko on nie wiedział, że poprzedni właściciel cofał licznik, no i z przedstawionej sprawy przez kupującego wynikało, że lepiej iść mu na rękę oddać część kasy i mieć święty spokój, bo w świetle prawa do zwykłe oszustwo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×