Jak podjechałem na SKP, żeby zrobić BTP, to diagnosta służbista od razu powiedział, że nie podbije mi badań z przyciemnianymi szybami.
Nie byłem zadowolony, ale cóż - suszarka do ręki, grzanie szyby od wewnątrz i folia poszła do śmietnika.
Jak podjechałem drugi raz na badania, to był inny gość - ten nie patrzył na ciemne szyby, tylko wnikał w podwozie...
Ważne, że badania zrobione.